Codziennie pracujemy z osobami z chorobą Parkinsona, stwardnieniem rozsianym lub po udarze i z praktyki możemy powiedzieć: postęp nie wynika tu jedynie z siły czy woli. Wynika z układu nerwowego i jego zdolności do adaptacji, reorganizacji i reagowania na bodźce.
Wielu naszych pacjentów zmaga się nie tylko z ograniczeniami motorycznymi, ale i z niepewnością. Ruchy są niewiarygodne, kroki wydają się nieskoordynowane, zaufanie do własnego ciała zanika. Klasyczne formy terapii napotykają tu granice, ponieważ docierają do centralnego problemu jedynie pośrednio.
To, co przekonało nas do srt zeptoring®, to podejście oparte na celowej nieprzewidywalności. Stochastyczne impulsy ruchowe generują kontrolowany neuronalny „szum”, który stawia wyzwanie ośrodkowemu układowi nerwowemu, nie obciążając go stresem. To właśnie ten bodziec wydaje się decydujący dla przełamania utrwalonych wzorców ruchowych.
Podczas zastosowania pacjenci doświadczają kilku minut intensywnej aktywacji neuronalnej – bez aktywnego wysiłku siłowego, bez przeciążenia. Mimo to obserwujemy zmiany istotne dla codziennego życia: reakcje stają się stabilniejsze, ruchy bardziej skoordynowane, wzrasta poczucie kontroli. W chorobie Parkinsona epizody zamrożenia (freezing) występują rzadziej, a chód wydaje się płynniejszy.
srt zeptoring® można bez trudu zintegrować z istniejącymi koncepcjami neurofizjologicznymi – terapia uzupełnia sprawdzone podejścia, nie zastępując ich. Patrząc wstecz, decyzja ta nie była decyzją technologiczną, lecz terapeutyczną: na rzecz podejścia, które nie opisuje neuroplastyczności teoretycznie, lecz czyni ją praktycznie użyteczną.